Литмир - Электронная Библиотека
A
A

– O, kur!… – Mika zacisnął pięści. – Znajdę tego gnoja, który to napisał. Znajdę go!

– Ale zdobyłem wielką popularność.

– Zaraz – przerwał im Zaan. Jakoś opanował atak kaszlu. – Już wiem, co zrobić.

Wszystkie oczy zwróciły się ku niemu.

– Po pierwsze. Mianujemy go setnikiem armii Troy, przebierzemy w mundur, że niby jego ubranie się podarło. Więc nawet jak go odstąpimy Luańczykom, to nic się nie stanie, będzie jeńcem, a z niewoli go możemy zawsze odkupić.

– Niezłe – przyznał Orion.

– Po drugie. Niech on szybko napisze list, czy fragmenty pamiętnika. Na przykład coś takiego: „Przeczuwam, że coś złego się stanie. Ostatnia wróżba była tak strasznie niejednoznaczna. Nie wiem, czy zinterpretowałem dobrze. Mam wrażenie, że nastąpi coś złego, co dotyczy mnie osobiście. Czarne chmury gromadzą się nad moją głową…” I tym podobne. Ten poeta z wydziału „Obce armie Zachód” sformułuje to znacznie lepiej. Dokument nasi agenci szybko podrzucą do jego komnaty na cesarskim dworze. A potem inni agenci skłonią kogoś zaufanego z otoczenia cesarza, do przeszukania pokoju wróżbity. Niech to pismo, świadczące, że on się wahał, że czuł coś złego, trafi przed oczy cesarza.

– Genialne – przerwał mu Orion. Uśmiechnął się lekko. – Genialne. Niech cesarz to przeczyta, podczas kiedy on – wskazał na agenta – będzie jeszcze w naszych rękach.

– Mhm. – Mika również skinął głową. – Ale, jak rozumiem, nie zapominamy o akcji z zatopionym okrętem i, hm… „właściwymi” ciałami, które wraz z planami przyszłej kampanii wylądują w odpowiednim porcie Luan?

– Nie rezygnujemy – odparł Wielki Książę z uśmiechem. – Niech wróżbita wszystko „przewidzi”. To tylko umocni jego pozycję.

– Takiego numeru nie widziała historia. – Zaan poklepał agenta po ramieniu. – Wielki Książę powinien teraz zwodzić posłów, dając do zrozumienia, że wróżbitę oczywiście zwrócimy, ale… tu powinna paść jakaś niedyskrecja czy niezręczność dyplomatyczna… W każdym razie coś, co pozwoli im przypuszczać, że tak ważną osobę właśnie przesłuchujemy, kulturalnie oczywiście, a przynajmniej usiłujemy wykorzystać okazję i wyciągnąć z niego ważne informacje.

Orion uśmiechnął się jeszcze szerzej.

– Oczywiście przeciągnę negocjacje w sprawie okupu tak długo, jak będzie trzeba. I powiem im to, co powinni usłyszeć.

– Czy jeszcze coś powinniśmy przedyskutować? – odezwał się matematyk.

– Owszem – powiedział Mika. – Jaki kryptonim będzie miała ta operacja?

Wielki Książę zerknął na Naczelnego Wróżbitę.

– Może operacja „Przemienienie”?

81
{"b":"89149","o":1}